sobota, 9 czerwca 2012


Tak się zastanawiam, tak na zwykły chłopaki rozum. Przecież to wszystko się zapętla i nikt nic z tym nie robi. Największe pole manewru  ma tu jak mi się wydaje rząd. Gdyby rząd obniżył koszty pracy       ( czytając to minister finansów już by powiedział, że się nie da bo dziura budżetowa i w ogóle brakuje pieniędzy. A przy wysokich kosztach pracy i coraz wyższych podatkach i tak cały czas brakuje pieniędzy-to już temat na inny wpis), to na pewno w krótkim okresie taka obniżka kosztów pracy miała by znaczenie i przez to trochę by uszczupliła wpływy do budżetu, ale za to w dłuższej perspektywie czasowej wpływy by wzrosły. Oprócz wzrostu dochodów budżetu w dłuższej perspektywie ważniejsze jest to, że na takiej zmianie skorzystała by każda z wymienionych wcześniej (wcześniejszy wpis)  zainteresowanych stron ( państwo, pracodawcy no i oczywiście pracownicy).   

     Oczywiście jeśli by obniżona tylko koszty pracy to skorzystali by na takiej zmianie wyłącznie przedsiębiorcy, a najlepiej jeśli na takiej zmianie skorzystali by wszyscy. Wiec tu można wrócić do pomysłu „Solidarności” aby od każdej umowy w takim samym wymiarze były odprowadzane składki (emerytalne, rentowe i inne). Te oba pomysły ( obniżka kosztów pracy i zrównanie składek we wszystkich typach umów) powinny zostać wprowadzone równocześnie. Dzięki czemu każdy by na tym zyskał.

Ø  Pracownicy-od każdego rodzaju umowy mieli by odprowadzane takie same składki ,dzięki czemu mieliby np. emerytury, urlopy i inne rzeczy których obecne umowy śmieciowe są pozbawione. Ponadto przez to, iż koszty pracy by spadły ( jak na razie to kwestia do szerszej dyskusji) pracodawcom mniej opłacałoby się zatrudniać na umowy śmieciowe ( które dzięki składkom byłyby mniej śmieciowe), a bardziej na umowę o pracę gdyż koszt umów byłby podobny.  

Ø  Pracodawcy-dzięki zmniejszeniu opodatkowania pracy, spadły by ich koszty dzięki czemu ich firmy stały by się bardziej konkurencyjne. Ponadto przy niższych kosztach można zatrudnić więcej pracowników na umowy o pracę co obniżyłoby rotacje pracowników, którzy byliby bardziej zadowoleni i bardziej by się identyfikowali z daną firmą. Dobry pracownik, wykształcony z długim stażem jest bardzo cenny dla firmy, więc to opłacalna zmiana dla firm, najpierw zatrudnić na umowę tz. „śmieciową” ale już z pełnymi składkami, a gdy pracownik się sprawdzi wtedy można go zatrudnić proponując mu stabilne warunki zatrudnienia na umowę o pracę, której koszty nie różniły by się znacząco od kosztów innych umów.

Ø  Państwo-mimo początkowego obniżenia przychodów (być może nawet nieznacznego jeśli oba pomysły weszły by w życie równocześnie), to w dłuższej perspektywie przychody by wzrosły, a wydatki zmalały. Miedzy innymi dzięki  płaceniu składek od wszystkich umów rząd mniej by dopłacał np. do ZUS. Oczywiście państwo polskie zyskałoby także inne wymierne korzyści. Dzięki temu iż więcej ludzi miałoby stałą pracę w oparciu o umowę o pracę, mogli by stabilnej planować swoją przyszłość w tym zakładanie rodzin i np. zakupy, firmy mogły by więcej inwestować dzięki stabilniejszemu popytowi i niższym kosztom pracy co w konsekwencji doprowadziłoby do spadku bezrobocia. Spadek bezrobocia także przysporzył by dochodów państwu ( więcej podatków od osób pracujących), i obniżył wydatki ( np. na bezrobotnych właśnie). To wszystko razem daje wzrost gospodarczy a co za tym idzie wyższe wpływy z podatków (m.in. VAT). Oczywiście niewątpliwym plusem są tu także koszty społeczne takie jak zadowolenie ludzi i większe poczucie stabilizacji.

     Tak więc  dzięki tylko dwóm pomysłom można rozwiązać wiele kwestii które na rozwiązanie czekają już wiele lat. Jak wcześniej pokazałem rozwiązanie te są korzystne dla wszystkich stron, a więc nikt nie byłby pokrzywdzony przy ich wprowadzaniu w życie. O to chyba powinno chodzić w rozwoju państwa. Wszyscy powinni czerpać z tego korzyści ( jak to się mówi „mieć coś z tego”), a nie jak obecnie ze z rozwoju gospodarczego korzysta tylko nieliczna garstka ludzi. Dlaczego u nas jest tak ze tylko nieliczni korzystają na wzroście gospodarczym skoro wprowadzając w życie tylko te dwa pomysły można pomóc ludziom i całej gospodarce. Niestety jak dotychczas nikt tego nie chce zrobić, choć każdy dotychczasowy rząd podobno rządził w interesie i dla dobra ogółu…?



Zapraszam do dyskusji i komentowaniaJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz